Witam
ksiazki audio napoje Specyfikacje Opowiadamy Great deski podĹ‚ogowe rentgen zÄ™bĂłw pozycjonowanie online forex biĹĽuteria ze srebra 13 Posterunek serial - forumowisko - autoforum - xn koswka dxa - new - pro tokio drifters - forumtestowe - krupskimlyn - komunikacjamiejskabdg - pingwinowisko - new - spoleczenstwo - Czarodziejki seriale - pozycjonowanie pozycjonowaniechcesz efektów - ok, ale i tak bierz wistę i nie grymaś, że kompa ci spowalnia. No - matematyczny dowód nie wprost twierdzenia polegać może na znalezieniu chociaż jednego wyjątku do zaprzeczenia twierdzenia -a więc przeprowadźmy dowód sokretejski: Linux jak najbardziej nadaje się na laptopy - zaprzeczenie - nie nadaje się = prowadzi do sprzeczności dla mnie oczywistej - bo teks ten piszę na laptopie pod Linuksem. Reasumując - linuks jest potrzebny, żeby łatwo było odróżnić jednych użytkowników
część kodeków). Moja dystrybucja chodzi na desktopie z starym już Athlonem64 i na nowiutkim lapku z Core2Duo. Działa wszystko co mi potrzebne - internet, wi-fi, drukarki. Mam sporo programów dostępnych do instalacji przez prościutkie polecenie konsoli - stąd instalacja powiedzmy mplayera (oczywiście był “od razu” w systemie) trwa 2-5 min (zależy to od szybkosci łącza internetowego), a sporego pakietu kodeków (bo upieram się na “wszystkie”) 10 min. Doinstalowuję sobie
“to wszystko prawda”, jezeli odnosi sie ono do oryginalnego postu pt. “Zdrada Linuksa…”, choc wiele w nim prawdy z pewnoscia jest. Jest pewna dystrybucja, ktora mozna uwazac za jaskolke poprawy: gNewSense. Zawiera ona wylacznie GPL-owe programy (lub zgodne z ta licencja) i jak narazie sprawuje sie rewelacyjnie na moim laptopie. Jest ona oparta na Ubuntu. Slackware mnie bardzo rozczarowal - nie jest to juz dystrybucja na starszy sprzet, jak bywalo to za starych
sprzetu nie zawsze udostepniaja czy tworza sterowniki dla linuxa i wtedy spolecznosc tworzy je samodzielnie. Kiedy kupujemy nowy komputer dostajemy te wszytkie plytki CD ze sterownikami dla Windows i mamy ulatwione zadanie. Druga wazna rzecza jaka poruszyles w Twoim poscie jest CZAS - faktycznie potrzeba go troche zeby pod linuxem cos skonfigurowac. Czlowiek wspolczesny jest spragniony natychmiastowych efektow - sam tez sie na tym lapie. Tylko czy zawsze jest to najbardziej sluszna droga? Czas,
komputerów od innych…. rwks 9 stycznia 2009 o godz. tomekgnu 10 stycznia 2009 o godz. W tej dyskusji zabraklo jeszcze jednego akcentu: dawniej zagladalo sie na strony internetowe, na ktorych wylistowany byl sprzet obslugiwany przez linuksa. Bylo go po prostu o wiele mniej niz teraz. Obecnie, jezeli cos nie dziala pod tym systemem, jest swiete oburzenie i leca bezimienne gromy na cala spolecznosc linuxowa, na ruch Open Source lub Free Software. Podobnie jest z docenieniem
szczęścia, bo umiałeś to wszystko osiągnąć, z pewnością inwestując początkowo trochę czasu :-). Czas włożony w naukę pewnych trudnych początkowo rzeczy na pewno nie jest czasem straconym - w najgorszym wypadku uczymy się kombinować (czy bez tej cechy można być w pełni Polakiem? ;-)). A tak na poważnie, to jest to wiedza bezcenna. Takie “zmagania ” z systemem mogą niejednego zainspirować do wymyślenia wspaniałych narzędzi ułatwiających pracę, chociażby skrypty shellowe czy perlowe
użytkownika, który sobie nie radzi. Absolutnie nie ma takiej możliwości, żeby Linux miał jakieś niedoróbki. A nawet jeśli jakieś ma, to jak się o nich nie będzie pisało/mówiło, to na pewno same znikną. BTW zdanie “Linux się nie nadaje na desktop dla ZU” nie jest równoznaczne z “na desktop nadaje się tylko XP i nic innego”. tomekgnu 4 stycznia 2009 o godz. To wszystko jest takie wzgledne, tzn. ocenianie ktory system jest lepszy i dlaczego… Kazdy ma swoje
owszem, jest wielka wartoscia, ale ja rowniez cenie sobie wiedze, jaka udaje mi sie posiasc, kiedy rozwiaze jakis problem z linuxem. 31 grudnia 2008 o godz. Nie lubię dłubać w konsoli i konfigurować pliki systemowe - lubię,jak wszystko co potrzebne mi chodzi od ręki. Mam pewną słabość - lubię mieć w systemie “wszystko” i jeszczeżeby był efektowny i dość szybki. Kupuję więc sobie Linuxa - za mniej niż 100 zł rocznie. W dystrybucji mam nieco więcej sterowników (karty graf,
dystrybucjami. Poziom swoich umiejętności posługiwania się Linuksem mogę określić jako średniozaawansowany. Z wieloma problemami potrafiłem sobie poradzić, po dłuższym lub krótszym czasie. Teraz, ponieważ jestem już na innej (specyficznej) uczelni, nie mam czasu na grzebanie w celu poznania przyczyny niedziałania jakiegoś komponentu. Do moich zastosowań Windows lepiej się nadaje. Ponadto muszę stwierdzić, że problemy z obsługą sprzętu i funkcji, jakie są dostarczane wraz z laptopami, są pod